Trochę o dawnych książkach, kulturze i sztuce. Niech antykwariat nie ulegnie zapomnieniu.
Blog > Komentarze do wpisu
Z historii kolekcjonerstwa

Zamiłowanie do gromadzenia pięknych przedmiotów istniało zawsze. Przez wieki stanowiło ważny sposób okazywania swojego statusu społecznego. Nie był to oczywiście jedyny powód, ale kolekcjonerstwo dotyczyło jednostek, które w przeciwieństwie do reszty społeczności, nie musiały się kłopotać o zapełnienie brzucha, a poprzez piękne przedmioty wyraźnie demonstrowały swój stan posiadania.

Jednak korzenie dzisiejszego zamiłowania do zbieractwa – poza odwiecznym oznajmianiem fortuny – są bliższe i bardziej współczesne. Co ciekawe wiążą się one z XIX-wiecznymi narodzinami mieszczańskiego gabinetu, gdzie w prywatnej atmosferze świeżo wzbogacone jednostki realizowały idee domowego muzeum, delektując się w samotności pięknymi przedmiotami, których posiadanie stanowiło w coraz wyraźniejszy sposób o prestiżu społecznym właściciela. Właśnie indywidualne mieszczańskie popędy – mówiąc w dużym skrócie – doprowadzają do powstania nowoczesnego rynku sztuki. Kolekcjonerstwo w różnych krajach ma oczywiście różną historię, odwołam się do przykładu francuskiego.

W pierwszej połowie XIX wieku we Francji – kraju szerokiej emancypacji i dominacji warstwy mieszczańskiej – wytwarza się nowego rodzaju praktyka: rozproszone w czasie i po Wielkiej Rewolucji Francuskiej przedmioty z arystokratycznych salonów (od książek, przez dzieła sztuki, po przedmioty codziennego użytku), stają się poszukiwane przez przedstawicieli warstwy mieszczańskiej, którzy w ten sposób starają się budować poczucie ciągłości swojego “rodu”. Odwiedziny w sklepie z antykami, rupieciarni, antykwariacie , magazynach z obrazami, rycinami, mapami czy dokumentami, cierpliwe szperanie, wzbogacone zdobywaną wiedzą w zakresie gromadzonej kolekcji zyskują w owym czasie znaczenie nowego świeckiego rytuału wybitniejszych przedstawicieli burżuazji. Zamykane następnie w ich gabinetach przedmioty są zarówno zazdrośnie strzeżone, jak i kontemplowane, a nawet podniesione do rangi istoty życia – wszystko inne zostaje podporządkowane tej jednej, jedynej pasji...

W owym okresie narodzin nowoczesnego modelu kolekcjonerstwa nie chodzi bynajmniej o lokowanie pieniędzy – dominują wtedy fortuny przemysłowców i spekulatów giełdowych – lecz cele daleko bardziej szlachetne – ratowanie historii, budowanie tożsamości elity, kształtowanie własnej wiedzy. Te motywacje będą głęboko zakorzenione w etosie mieszczańskiego świata: sumienności, systematyczności, kulcie wiedzy, przekonaniu o wadze prestiżu społecznego.

W drugiej połowie XIX wieku praktyka ta rozszerza się – kolekcjonerstwo zmienia się w skomplikowaną, wieloaspektową praktykę, której oddawać się będą zarówno demonicznie bogaci Rothschildowie, jak i przeciętni urzędnicy francuskiej Republiki. Stąd już bardzo blisko do manii kolekcjonerskiej w rodzącej się na przełomie XIX i XX wieku kulturze masowej. Do kolekcjonerów książek, bywalców antykwariatów, salonów sztuki, dołączą zbieracze pamiątek rodzinnych, zdjęć, papeterii i listów, pocztówek , znaczków pocztowych, ale też ci, którzy – według kryteriów XIX wieku – zbierają byle co: lalki, muszelki, opakowania po słodyczach, a dziś – po dwóch wiekach rozwoju tego prostego zbieractwa – plakaty gwiazd muzyki czy kart telefonicznych. Tak oto elitarna praktyka burżuazji, służąca budowaniu prestiżu i nowej tożsamości dla nowych bogatych (do dziś zresztą pełni tę pozytywną funkcję), upowszechnia się wśród marzącym o lepszym losie społeczeństwie masowym. Tak wyglądałaby więc – w brutalnym skrócie – rys z historii kolekcjonerstwa w Europie w ostatnich 200 latach.

Ale jaka jest w takim razie istota mieszczańskiego zbieractwa?

Kolekcjonerstwo XIX-wieczne, będące zamiłowaniem do posiadania pięknych rzeczy (ich funkcja estetyczna przeważa wyraźnie nad innymi), wydaje się po prostu najpełniejszą formą indywidualnej formy zamiłowania do własności prywatnej. Domowe muzeum w gabinecie odzwierciedla jaźń mieszczańską – w dobrym tego słowa znaczeniu. Jednostki fascynują się przedmiotami o wartości przede wszystkim sentymentalnej. Istotą jest tu bezinteresowne umiłowanie piękna.  

Zobacz: Historia życia prywatnego, tom 4 “Od rewolucji francuskiej do I wojny światowej”, pod red. Michelle Perrot, Wrocław 1999
wtorek, 12 czerwca 2007, tanielatanie
Komentarze
2008/01/17 20:03:08
Zapraszam na stronę dotyczącą kolekcjonerstwa, zbieractwa i hobby.

Strona www.zbieram.com.pl przeznaczona dla wszystkich miłośników
kolekcjonerstwa oraz zbieractwa. Na stronie możesz dodać za darmo swoją
kolekcję i pokazać ją innym użytkownikom. Służy wymianie informacji oraz
przedmiotów kolekcji między osobami o podobnych zainteresowaniach lub
podobnych posiadanych zbiorach.

Zapraszamy także osoby, które nie są kolekcjonerami, ale posiadają nietypowe
przedmioty lub są właścicielami unikalnych budowli, aut, rzadkich ras
zwierząt i tym podobnych, i chciałyby nawiązać kontakt z innymi,
zainteresowanymi osobami.


Serdecznie pozdrawiam
www.zbieram.com.pl